Nadszedł wreszcie ten czas, kiedy słońce jest naszym stałym towarzyszem. Puszcza zajączki na suficie, zostawia malowane złotym, sympatycznym atramentem  ślady na ścianach i meblach, rozprasza swoje promienie w kieliszkach białego wina tworząc mozaiki na obrusie.

Każdą wolną chwilę chcesz spędzać na zewnątrz słuchając nieśmiałego szumu pierwszych liści i szalonego świergotu ptaków przypominających całemu światu, że najwyższa pora obudzić się z zimowego snu. Odkrywasz na nowo chrupkość sałat, zapach cytryn, smak pomidorów z ziołami i oliwą. Skóra powoli zaczyna pachnąć mieszanką kremów z filtrem, słońca i słodką lepkością lodów.

Z szafy nieśmiało wyglądają sukienki. Chcą powiewać na lekkim wietrze i pozwolić łapać nogom pierwszą opaleniznę. Zwiewne sukienki lubią towarzystwo koszyków. Wygodnych, wiklinowych, zdolnych pomieścić wszystkie skarby: szminkę, butelkę bąbelków i kupione na targu kwiaty. Czerwone maki, różowe jaskry dumnie wystawiają swoje główki, jakby chciały pochwalić się jak eleganckim środkiem transportu przyszło im podróżować. Jeszcze tylko kapelusz. I już. Możesz chłonąć wiosnę wszystkimi zmysłami.

Bisous :*

You May Also Like

11 comments

Reply

Aj cudownie! Kocham wiosnę a jeszcze bardziej kocham Twoje inspiracje<3 Nie mogę się doczekać aż pokażesz się w tej sukience! Będzie bosko!:*

Reply

czuję, że Ci obrzydnie, bo zapewne będę w niej biegać całe lato!

Buziaki :*

Reply

Co Ty gadasz:D Ja jak mi ciuch podpasuje to latam na okrągło:D A kiedy mąż pyta, czy nie zabrać mnie na zakupy, oznacza, że ciuch zdał na 6 i jest moim najukochańszym:)

Reply

Ja tez czekam na zdjęcia w tej pięknej „kiecce” 😍 a nawiązując do treści …chwilo trwaj….😘

Reply

Pierwsze już niebawem na Instagramie!

:*

Reply

Sukienka piękna :) ale ja tam zawsze mówię „słońce świeci, będzie bardziej kurz widać” ;)

Reply

:D

Reply

I brudne okna! :D

Reply

to najgorzej – świat jak za mgłą :D

Reply

A mnie najbardziej podoba się sposób, w jaki to wszystko opisałaś. Plastyczny, przyjemny, przekaz łatwy do wyobrażenia, bez nadęcia i zbędnej egzaltacji. Dziękuję.

Reply

:****

Leave a Reply to Marta Cancel Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *