Ostatnie tygodnie upłynęły mi głównie na pracy: dużo zapisanych stron, przeczytanych komentarzy, orzeczeń. Codzienność. Na szczęście udało mi się wyskoczyć na kilka dni do Brukseli.

Do Warszawy wróciłam na kilka dni przed ostatnimi wydarzeniami, mimo to zaniepokojona rodzina, znajomi i przyjaciele dzwonili, żeby się upewnić, czy u Adama i u mnie wszystko w porządku. Niebawem znów lecę do Belgii i cały czas słyszę pytania: „nie boisz się?”, „ale nie będziesz wychodzić na miasto?”, „omijacie te miejsca, w których były zamachy?” A ja zawsze odpowiadam, że się nie boję, że przecież może mnie potrącić samochód, albo pęknąć tętniak, o którym nie wiem. Ale jeśli mam być szczera, nie czuję się szczególnie pewnie…

W Brukseli odwiedziliśmy jeden z naszych ulubionych barów – Chez Franz. Zorganizowali meksykański wieczór: obsługa chodziła w sombrerach, serwowali tacos i margherity, a Mariachi grali i śpiewali. Chez Franz to świetne miejsce, z miłą obsługą, muzyką na żywo w weekendy. W porze lunchowej trudno o wolny stolik, podobnie, jak wieczorami. Polecam serdecznie!

MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec

Chez Franz 30, Avenue du Haut-Pont – 1050 Ixelles

Dużo czasu spędziłam także na Place Sainte – Catherine, zapomniałam, jak tam ładnie :)

MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec

MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec
Kiedy wchodziłam na plac, wszystkie stoliki były zajęte, opustoszały wraz z pojawieniem się chmur i silnego wiatru. Mieszkańcy Brukseli przesiadują w ogródkach nawet w zimę. Nikogo (może poza mną) nie dziwią ludzie siedzący na tarasie pod ogrzewaczem, opatuleni w kurtki, szaliki i popijający kawę. Musi padać śnieg lub deszcz, albo musi być bardzo zimno, żeby stoliki świeciły pustkami.
MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec
Restauracja Le Mer du Nord – serwują ryby, owoce morza i wina. W weekendy najbardziej oblegane miejsce na Place Sainte – Catherine.

MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec

MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec
Mój ulubiony punkt widokowy

MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec

MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec
Przy okazji spacerów natknęłam się na tę uroczą restaurację – Green Kitchen. Mieści się ona w Muzeum BELvue. Muszę się tam koniecznie wybrać wiosną i latem – kieliszek białego wina w tym ogrodzie…

MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec

Święta Wielkanocne zmobilizowały mnie do pierwszej wizyty na targu i kulinarnych eksperymentów. W ostatnim numerze Kukbuka znalazłam przepis na niekonwencjonalnego mazurka: na spodzie migdałowym z lawendowym ganache z białej czekolady. Był obłędny!

MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec

MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec

MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec
Zawsze marzyłam o własnym ogrodzie, ale kiedy mieszka się w ścisłym centrum i nie ma się balkonu, trzeba się zadowolić wyłącznie parapetowymi uprawami. Oregano nie rośnie, bazylia próbuje. Najładniej wykiełkowały chabry (no i rzeżucha) – nie fotografuję, żeby nie zapeszać ;)

MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec

MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec
czas z najbliższymi :)

MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec

Znalazłam też trochę czasu na moje ilustracyjne wprawki :) Rysowanie sprawia mi bardzo dużo przyjemności i fantastycznie relaksuje.

MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec MerCarrie W fotograficznym skrócie - marzec

Kwiecień zapowiada się ciekawie. Nie mogę się doczekać realizacji planów!

Bisous :*

You May Also Like

8 comments

Reply

Im dłużej przeglądam Twoje zdjęcia, tym bardziej myślę o wizycie w Bruskeli. Co do minionych wydarzeń uważam, że trzeba mieć oczy na około głowy, jednak nie możemy dać się zastraszyć i ze wszystkiego rezygnować, bo tak naprawdę nie ma miejsca, w którym można czuć się bezpiecznie. Uwielbiam Twoje fotki!

Reply

Mój związek z Brukselą jest dość burzliwy – przeszłam przez niemal wszystkie fazy: od głębokiej nienawiści, przez chłodną obojętność, po ukłucie żalu, kiedy muszę z niej wyjechać. Jest malownicza, ma dużo parków i skwerów, knajpy tętnią życiem…Myślę, że mogłaby Ci się spodobać, a wiosną jest najładniejsza :)

Dziękuję :*

Reply

Wcale Ci się nie dziwię, że nie czujesz się zbyt pewnie na myśl o podróży do Brukseli, wiadomo- nie można dac się zastraszyć i coś złego może wydarzyć się wszędzie, no ale rozsądek rozsądkiem, obawa zostaje… Uważaj na siebie!

Reply

Dziękuję :*

Reply

Wow! Piękne zdjęcia <3333

Reply

Dziękuję! :) :*

Reply

Jeju jeju, jaki cudny miesiąc za Tobą – bajka! Tyle pieknych miejsc zwiedziłaś i jesteś bogatsza o tyle cudownych wspomnień. Gratuluję :)
Zdjęcia robisz tak piekne, że to jest wielka przyjemność móc je przeglądać :)
Oby kwiecień przyniósł więcej słońca i cieplejszych dni :*

Reply

Dziękuję Ci bardzo!
Oby kwiecień był już dla nas łaskawy: słońce, ciepełko i lody dla wszystkich!

:*

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *